KONIECZNA WSPÓŁPRACA

Konieczna jest współpraca w stymulowaniu różnych form uczestnictwa w kulturze – tej artystycznej i inte­lektualnej łącznie z edukacją informatyczną – między szkołami i młodzieżowy­mi domami kultury oraz miejskimi, osiedlowymi. Współdziałanie takie pozwoli na bardziej racjonalne i efektywne wykorzystywanie potencjału ludzkiego i oszczędne gospodarowanie finansami.Druga płaszczyzna – to umiejętność dostrzegania potencjału tkwiącego w za­sobach ludzkich. Chodzi tu o ludzi sztuki, nauki, życia społecznego i gospo­darczego, którzy w swojej dziedzinie wnoszą określone wartości; o ich wy o- rzystanie w konkretnych formach pracy, danie możliwości zaistnienia, pobudze­nie do podejmowania działalności prospołecznej, ale i stosowanie roznorodnyc form promocji i uznania dla nich. Dotyczy to twórców (profesjonalnych, ludo­wych i amatorów) i animatorów oraz menedżerów życia kulturalnego i gospo­darczego. Nie można również zapominać o potencjalnych sponsorac , a to ju przywołuje myślenie o kulturze jako towarze i związanych z tym konsekwen- cjach, ujmowaniem jej w dużym stopniu w kategoriach rynku. W „ uzym stop niu”, ponieważ mass media są synonimem kultury masowej, popularnej, a e pre zentują również treści kultury wysokiej i jako takiej wymagającej szczegó ntgo wsparcia i popularyzacji.Ambitna społeczność lokalna, dbająca mądrze o własne interesy tak scisle  przecież związane z rozwojem regionu, i mądry, prężnie działający samorząd.

OBECNE W SAMOKONTROLI

Te i inne pytania powinny byc obecne w samokontroli działalności samorządów. Ale i samorządy winny byc kontrolowane przez społeczność lokalną. Czy są to ludzie sami konsumujący budżet czy dbający o dobro ogółu wyborców? I z odpowiedzi na te pytania win­ni ich rozliczać wyborcy, ale i ci powinni sobie również stawiać te pytania, bo kultura jest bogactwem wspólnym, choć w różnym stopniu i zakresie tworzonym przez wszystkich i w różnym stopniu odpowiadających za mą. Ale i samorządy lokalne winny stwarzać warunki sprzyjające rozwojowi w duchu pluralizmu i demokracji działającym na ich terenie środkom komunikacji i wymagać od nich wsparcia w promowaniu regionu, w realizacji owej naczelnej zasady edu­kacyjnej – inwestycji w człowieka.      Ta niewątpliwie najistotniejsza, najmniej kapitałochłonna i najefektywniejsza edukacyjna strategia przyjmie konkretny kształt w zależności od charakteru i potrzeb regionu, niemniej jednak można tu wskazać ogolne kierunki postępo­wania w dwu płaszczyznach. Pierwsza dotyczy troski o różne formy edukacji za­równo instytucjonalnej, jak i ustawicznej, zarówno państwowej, jak i stowarzy­szeń społecznych, religijnych oraz prywatnych wynikających z potrzeb społecz­ności. Chodzi tu o finansowanie czy dofinansowywanie oraz o wyzwalanie ini­cjatyw, stymulowanie działań, ale i nierzadko subtelne ingerowanie oraz wspo – działanie, bez którego nie można np. efektywnie przeciwdziałać takim zjawi­skom patologicznym jak narkomania czy bezrobocie.

NA WYSOKIM POZIOMIE

Przykłady bardzo dobrych i na wysokim poziomie lokalnych środków prze­kazu, zwłaszcza prasy pełniącej stosunkowo dobrze wymienione wyżej funkcje można by mnożyć. Są jednak i złe przykłady czasopism na „siłę” wydawanych i prawie nie nabywanych, telewizji kablowej obliczonej jedynie na zyski czerpa­ne z wątpliwej wartości reklam przeplatanych banalnymi ciekawostkami. Jest wiele regionalnych telewizji, w których brakuje spraw istotnych i dokumento­wanych m.in. w formie kaset wideo, gdzie nie promuje się wydarzeń kultural­nych i gospodarczych godnych uznania. Wydaje się, że tajemnica sukcesu zasa- . dza się głównie na umiejętności pozyskania szerokiego gremium współpracow­ników, ale również na przestrzeganiu w treściach zasad demokracji i pluralizmu, a to już zależy od pracy samorządu lokalnego.Uo od ludzi wybranych demokratycznie do samorządu, od ich świadomości i odpowiedzialności za rozwój kultury, traktowanej przede wszystkim jako naj­wyższe dobro, a później jako towar, zależy bardzo wiele. Czy kultura regionu, miasta, gminy wzbogaca kulturę narodową i globalną w swoiste niepowtarzalne wartości; o ile i na jakim poziomie zaspokaja potrzeby społeczności lokalnej,W jakim stopniu stymuluje ją do aktywności; w jakim zakresie jest okazją do samorealizacji poszczególnych grup społecznych i osób i wreszcie o ile integruje społeczność i czy skutecznie promuje region?

KULTUROTWÓRCZE FUNKCJE MEDIÓW

Funkcja upowszechniania różnorodnych treści. Jest to jedna z głównych i jednocześnie wieloaspektowych funkcji kulturotwórczych. Oznacza ona nie­malże błyskawiczne dostarczanie i uprzystępnianie niezbędnych informacji i wiadomości z różnorodnych dziedzin życia; spełnianie funkcji edukacyjnych, w tym motywowanie do kształtowania oraz pełnienie funkcji estetycznych przez upowszechnianie sztuki.-Ta ostatnia funkcja nabiera dużego znaczenia w okresie coraz większego zróżnicowania sztuki i jej hermetycznego języka. Upowszech­nieniu treści przez media masowe towarzyszy zazwyczaj proces udostępniania i wyjaśniania ich, a zatem występuje tu funkcja eksplikacyjna i funkcja kompen- sacyjna. W ten sposób odbiorcy mają możność poznania i zrozumienia wielu aktualnych wydarzeń życia społecznego, gospodarczego i kulturalnego, mogą wzbogacać wiedzę, uzupełniać braki edukacji, rozwijać swoje zainteresowania lub nawet zainteresować się zupełnie nowymi dziedzinami życia, sjq,wem – spę­dzać kulturalnie czas wolny. Mogą jednak mass media takich pozytywnych funkcji nie pełnić. Może bowiem na przeciwnym biegunie funkcji upowszech­nienia informacji, kultury i sztuki pojawiać się wiele negatywnych zjawisk. Za­lew różnorodnych pod względem treści i wartości informacji powoduje niekiedy dezinformację, zagubienie się człowieka i niemożność rozróżnienia spraw istot­nych od błahych. Zamiast uczyć może działać wręcz ogłupiająco przez przeana­lizowanie banalnych treści, stwarzać pozory doinformowania i uczenia, zabijać aktywność, odciągać od innych form uczestnictwa w kulturze, rozleniwiać.

DOMINUJĄCY NURT

Na szczególną uwagę zasługuje teoria badania „użytkownika i korzyści”. Przeciwstawia się ona teoriom behawioralnym – B —> R i głosi, że nie środki ro­bią użytek z odbiorcy, ale traktuje publiczność jako zbiorowość aktywną, która korzysta w sposób celowy ze środków masowego przekazu, które nie działają w izolacji i dlatego w rozpatrywaniu ich wpływu należy uwzględnić także inne źródła i sposoby zaspokajania potrzeb — alternatywne, dogodniejsze i starsze.Dominujący obecnie trzeci nurt charakteryzuje się niemalże totalną krytyką mass mediów. Krytyka ta nie jest bezpodstawna. Zarzuty: nadmiar błahych utworów artystycznych, oferta przemysłu kulturalnego nastawionego na produk­cję zyskownej rozrywki, zalew banalnej informacji, brak ambitnych artystycznie dziel, niedobór znaczącej wiedzy w formie uladzonych struktur poznawczych. W produkcji programów daje o sobie wyraźnie znać „konsumpcyjny totalita­ryzm rynku . Działa on na zasadzie swoistej cenzury uprawomocniającej to. co przynosi zysk. Stąd w mediach zalew taniej rozrywki, pogoń za jednodniowymi sensacjami, seriale, horrory, programy typu talk-show. W ten sposób mass me­dia i hipermedia w dużej mierze wytwarzają prezentowanymi treściami niewy­bredne potrzeby. Listę zarzutów można mnożyć. Ale nie można również nie do­strzegać zalet. I w takim właśnie aspekcie wartości pozytywnych i negatywnych spróbuje­my spojrzeć na pełnione przez mass media i hipermedia funkcje kulturotwórcze. Funkcjami tymi – przyjmując szerokie ujęcie kultury – obejmujemy także funk­cje oświatowe i wychowawcze.

SILNIEJSZE ODDZIAŁYWANIE

Oddziały­wanie będzie silniejsze, jeśli treści lansowane zostaną skojarzone z określonymi stanami uczuciowymi;  teoria dysonansu poznawczego (L,Festmger). wyjaśniająca zjawisko uni­kania przez odbiorcę informacji sprzecznych z jego nastawieniem;teoria koherencji postaw odbiorcy względem przekazu i nadawcy i póź­niejsza teoria współorientacji – zbieżności poglądów osoby z tym, po myślą o danym problemie inni.W teoriach socjologicznych wychodzi się z przeświadczenia, że ludzie o po­dobnej charakterystyce społecznej reagują w zbliżony sposób na przekazy. Ak­centuje się rolę przywódców opinii – osób uznanych za autorytety w grupie społecznej czy szerszym układzie.Z teorii kulturowych warto wspomnieć przynajmniej jeszcze dwie. Jedna – to teoria dysfunkcji narkotyzującej, według której środki masowego przekazu, za­miast faktycznego uczestnictwa w życiu społecznym, dają złudzenie „życia z drugiej ręki” – zastępcze przeżywanie rzeczywistości, pogłębiającą się bier­ność. W tym nurcie rozważań można zamieścić poglądy psychiatry amerykań­skiego F. Werthama, który w książce pod wymownym tytułem „Seduction of the Innocent” („Uwiedzenie niewinnego”, 1954) zarzuca mass mediom uczenie dzieci i młodzieży brutalności, materializmu, aspołecznego zachowania. Druga teoria to hipoteza luki informacyjnej wskazująca na silną zależność pomiędzy poziomem wykształcenia a zrozumieniem odbieranych przekazów masowych.

TRZY ETAPY W KRYTYCE MEDIÓW

Literatura na ten temat jest bogata i zróżnicowana w swych założe­niach badawczych. Nie wdając się w szczegółową analizę, można wyodrębnić trzy nurty tematyczne związane z dynamicznym rozwojem tych środków, zwłaszcza telewizji.W pierwszym okresie dominowały akcenty optymistyczne. Głoszono wręcz wszechpotęgę szklanego ekranu. „Ulica Sezamkowa” potwierdzała duże możli­wości edukacyjne telewizji, a liczne programy artystyczne i adaptacje beletry­styki, jak np. polski teatr telewizji, dostarczały argumentów o wyrównywaniu i podnoszeniu poziomu kultury. Znane są z tego okresu i wciąż aktualne koncep­cji McLuhana, według którego środki masowego przekazu – aczkolwiek same w sobie nie są ani złe, ani dobre – przedłużają zmysły człowieka, kształtują i kontrolują zakres ludzkich związków, dokonują istotnej rewolucji w komuni- kowaniiL-penieważ powodując integrację społeczeństwa, czynią świat „globalną wsią”, inny badacz G. Gordon przyznaje mass mediom dominujące znaczenie w dokonujących się pankulturowych przemianach.Drugi nurt charakteryzuje się umiarkowanym stanowiskiem w krytyce i obronie mass mediów. Reprezentują go m.in. z amerykańskich badaczy Shils oraz White, z francuskich E. Morin, a z socjologów polskich A. Kłoskowska klasyczną już publikacją „Kultura masowa. Krytyka i obrona” (1964). Ten nurt w badaniach efektów komunikowania masowego zaowocował wieloma znaczą­cymi teoriami. Z psychologicznych są to: teoria uwarunkowania odnosząca się do oddziaływań propagandowych, w których chodzi o wywołanie w jednostce odruchów warunkowych – reakcji pod wpływem określonych słów, znaków, symboli, osób lub faktów.

MEDIA ELEKTRONICZNE

Media elektro­niczne są głównym źródłem dostarczania różnorodnych wiadomości, pozwalają na rozumienie przez jednostkę złożonych problemów świata. Można zaryzyko­wać stwierdzenie, że właściwe wykorzystanie mass mediów oraz hipermediów w skali makro i mikro – to jest w skali globalnej (międzynarodowej i państwo­wej) i regionalnej, lokalnej (głównie media powiatowe, gminne) może w dużej mierze pomóc w przezwyciężeniu głównych napięć edukacyjnych XXI wieku: między tym co globalne, a tym, co jednostkowe (…), między tym co uniwersalne, a tym, co jednostkowe (…), między tradycją a nowoczesnością (…), między dzia­łaniem perspektywicznym a działaniem doraźnym (…), między niezwykłym roz­wojem wiedzy a zdolnością przyswajania jej przez człowieka (…), między du­chowością i materialnością (Delors, 1998, s. 12-13). Problem jest bardzo istotny i szeroki. Tu z konieczności ograniczymy się do:  wskazania trzech etapów w krytyce mass mediów, omówienia kulturotwórczych funkcji mass mediów, zasygnalizowania roli mass mediów w skali mikro w stymulowaniu kultury regionalnej i integrowaniu środowiska. Spośród funkcji, jakie pełnią mass media stosunkowo najwięcej kontrowersu budzą funkcje kulturotwórcze. Wynika to z różnorodnego podejścia do kultury postrzegania jej zadań, wartości i roli w życiu człowieka, jak także z oceny wartości oferty programowej.Nie dziwi więc rozpiętość wypowiedzi – od głosów przypisujących mass mediom przemożny wpływ na kształtowanie norm i wzorów, przez poglądy umiarkowane, aż do współcześnie totalnej krytyki – do generalnego obarczania ich za obniżenie poziomu kultury, kształtowanie złego smaku, szerzenie de­strukcji, nihilizmu, manipulowanie świadomością, kreowanie fałszywej rzeczy­wistości.

KULTUROTWÓRCZE I EDUKACYJNE FUNKCJE MASS MEDIÓW

Poruszone zagadnienia mieszczą się w szerszym kontekście dominującej roli mass mediów i hipermediów w kształtowaniu oblicza współczesnej kultury i ich miejsca w edukacji. Owa rola nie jest jednoznaczna. Ich oddziaływanie może być zarówno pozytywne, jak i negatywne. Wszyst­ko zależy od charakteru i treści przekazu, ale i przede wszystkim od wyboru i odbioru programów. 1 e kontrowersje ukazują znane i przywołane tu teorie oddziaływania mass mediów i analizowane przez nas pełnione przez nie kulturotwórcze funkcje. W spełnianiu funkcji kulturotwórczych i edukacyjnych wzrasta znaczenie mediów regionalnych, jak dotąd niedostatecznie dostrzeganych. Są one komplementarne wobec narodowych i ponadnarodowych mediów, a przez to mogą służyć przezwyciężeniu napięć między globalizmem a regionalizmem. Mają one dobre rozeznanie pro­blemów społeczności lokalnej i dzięki temu mogą ją integrować, stymulować rozwój kultury, bu­dować praworządność i demokrację. Mimo trwającej od kilku lat miażdżącej krytyki mass mediów, trudno im odmó­wić dominującego znaczenia w kulturze i edukacji. Dotyczy to zarówno krajów tzw. II świata, jak i wysoko rozwiniętych. W tych pierwszych dla blisko miliarda dorosłych analfabetów media elektroniczne są przysłowiowym oknem na świat. Chłop hinduski dzięki obrazkowemu językowi telewizji mógł się nauczyć nowo­czesnej technologii uprawy roli. W krajach rozwiniętych, gdzie formalnie za­pewnione jest średnie wykształcenie, jak choćby w Polsce, 50% dorosłych po ukończeniu szkoły nie przeczytało w ciągu roku żadnej książki.

NIE MUZYKA, A ZJAWISKO

Jeśli więc któryś z muzyków jest facetem, to: eleganckim, w gustownej fryzurze, niesłychanie radosnym, z ogromnym poczu­ciem humoru, pogodnym, a jeśli chłopcem – to: cudownym, bardzo przystojnym, we wszystkim wyglądającym super, naprawdę miłym naszym, utalentowanym i przystojniakiem. A piosenkarki, jeśli są dziewczynami, to: robiącymi furorę; przypominającymi dziewczynę z armii; dumnymi z tego, że są normalnymi dziewczynami, które mocno stoją nogami na ziemi; wysokimi; jak każda dziew­czyna; o zielonych oczach i brązowych włosach; uroczymi; blondynkami: brunet­kami z długimi włosami, ubranymi jak na rodeo; zakręconymi; niegrzecznymi; pełnymi seksapilu; ładnymi; wyglądającymi naprawdę bosko; a w końcu „czyimiś dziewczynami” (sukces mojej dziewczyny).Przedstawiona analiza dowodzi, moim zdaniem, nie tylko tego, że Bravo jest takim czasopismem muzycznym, które interesuje się muzyką jedynie jako zja­wiskiem towarzyskim. Chodzi o to, że pod pozorem informowania niezwykle ważnych, światowych zjawiskach z dziedziny kultury Bravo pokazuje młodym ludziom, w charakterze obiektów najwyższego szacunku… ich samych, ich wła­sne lustra. Oczywiście nieco podretuszowane (wymienione cechy są prawie wyłącznie pozytywne), schematyczne, ukazane w atrakcyjnych sytuacjach i odziane w egzotyczne stroje. Gdyby media rzeczywiście mogły w skali ma­sowej kształtować nastroje swoich odbiorców – czytelnicy tego pisemka cha­rakteryzowaliby się wyjątkowo dobrym humorem, gdyż mieliby wrażenie, że dla osiągnięcia sławy i powodzenia wystarczy tylko być takim, jakim się jest (i tro­chę szczęścia). Nie może także niczego swoich czytelników nauczyć (np. obco­wania ze sztuką), bo musiałoby zaopatrzyć swoich bohaterów w cechy, których wykształcenie w sobie kosztuje sporo wysiłku. Czy szkodzi to, czy pomaga młodym ludziom? Pytanie to pozostawiam bez odpowiedzi. Zależy, kim chcieli­byśmy ich widzieć.

StudentBlog theme is brought to you by Quasargaming.com online slot games such as Plenty on twenty, Fruits and sevens and Columbus deluxe.